KTO POWINIEN SIĘ WSTYDZIĆ?!

  • 09.01.2020, 09:04
  • SK
KTO POWINIEN SIĘ WSTYDZIĆ?!
Radni gminy Gozdowo spotkali się 30 grudnia ubiegłego roku na XV sesji Rady Gminy, żeby poddać głosowaniu ponad piętnaście uchwał. Jednocześnie podczas obrad wójt dokonał podsumowania całorocznej pracy. Nie wszystkim radnym się to spodobało.

Porządek obrad zawierał m.in. podjęcie uchwały zmieniającej uchwałę w sprawie zmiany Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy na lata 2019-2028, podjęcie uchwały budżetowej gminy Gozdowo na 2020 rok, podjęcie uchwały w sprawie określenia terminu, częstotliwości i trybu uiszczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, oraz uchwały w sprawie określenia średniej ceny jednostek paliwa w gminie na rok szkolny 2019/2020.  
Ponad czterdzieści  minut już na wstępie zajęło przedstawienie przez Dariusza Kalkowskiego, wójta gminy, informacji z działalności między sesjami. Jednocześnie podsumował on cały rok pracy i współpracy. Wójt nawiązał do często zadawanego mu pytania, czyli podsumowania roku 2019, co się udało zrobić, a co nie wyszło. Nadmienił, że na ostateczny bilans finansowy przyjdzie jeszcze pora. Będzie przedstawiony i analizowany w odrębnym dokumencie.  Podzielił się natomiast z obecnymi kilkoma refleksjami. Zaczął od tego, że ten rok dla gminy był rokiem głoszonym przez kluby Odpowiedzialna Przyszłość, Mocni Razem, Niezależną oraz Głos Gozdowa, oraz przez radnego powiatowego Sebastiana Szczypeckiego jako „gmina bankrut, gmina upadek, gmina podział, gmina brak rozwoju, cofania się, zwolnienia ludzi, bo byli zatrudnieni tylko na wybory”. Po takim wstępie Dariusz Kalkowski przeszedł do kilku przykładów, popartych posiadaną dokumentacją.
- „(...) był to rok, od radnych opozycji, rzucaniu szeregu obelg, pomówień i nieprawd. Przedstawię trochę faktów. Zadłużenie gminy, fakt 12 i pół miliona, środki przeszłości przeznaczone na inwestycje, jako też wkład własny w celu pozyskania środków zewnętrznych. Tłumaczenia, że wnuki nie zapłacą, że tak krzywdzę mieszkańców, są całkowicie nieuzasadnione. Kilka przykładów. Stacja uzdatniania wody w Gozdowie, powierzchnia zabudowy 326 m² i stacja uzdatniania wody w miejscowości Gąsowa, powierzchnia 195 m². Wydajność Gozdowa 70 m³ na godzinę, wydajność godzinowa Gąsowy 75, czyli parametry zbliżone. Jeśli chodzi o zakres prac - taki sam: ocieplenie, osłonienie blachą, docieplenie ścian. Data zamówienia u nas to był rok 2014, a w Gąsowie 10 września 2019 roku. Koszt całkowity naszej inwestycji to był 1 mln 942 tys. złotych brutto, koszt całkowity Gąsowa - inwestycji, która jest realizowana od 10 września 2019 roku, to 2 mln 848 tys. złotych brutto. Różnica między stawką dzisiaj a w roku 2014 to milion złotych. Dostaliśmy na stacje w Gozdowie dotację unijną w wysokości 966, 341 tys. złotych, pozostał niecały milion złotych w formie kredytu. Kredyt zaciągnięty na 10 lat, oprocentowanie 3 procent w stosunku rocznym. Na dziesięć lat liczymy sobie tego miliona, to jest trzysta z kawałkiem na rok, razy 10, to jest 350 tys. kredyt. Nasza stacja w Gozdowie po dodaniu do tego miliona kosztuje 1mln 350 z kredytem, odsetkami i wnuki nie muszą tego spłacać, a w Gąsowie z własnych środków 2mln 848 tys. złotych. To są fakty.
Druga rzecz, boisko wielofunkcyjne w Gozdowie, powierzchnia 4500 tys. m² , i podobne, prawie takie samo, gmina Lipno (...) 1500 m². U nas cena brutto za roboty budowlane 571, 423 tys. złotych, a gmina Lipno 617,638 tys. złotych (...). Dofinansowania pozyskaliśmy 358,087 tys. zł, czyli zostaje kredyt w wysokości 230 tys. złotych, razy 10 lat 3 procent, proszę sobie policzyć, ile zarobiliśmy na tej kolejnej inwestycji.
Kolejny przykład porównawczy. Słynna droga Bonisław Bąbalice 600 metrów, koszt jej wykonania w tym roku 152 tys. zł, dziesięć lat temu taka sama droga kosztowała 101, 475 tys. złotych. Dotacja wyniosła wówczas 50 tys. złotych, czyli 60 tys. zł kredyt na 3 procent, proszę policzyć sobie, po rozliczeniu, odliczeniu zostaje nam po 10 latach użytkowania przez mieszkańców z kredytem, odsetkami jeszcze 30 tys. zł na jej ewentualny remont.
Szanowni Państwo, początek roku był trudny, bo ja popełniłem błąd, przedkładając Wysokiej Radzie projekt kredytu konsolidacyjnego. Byłem przeświadczony, że kredyt konsolidacyjny jest lepszą formą niż kredyt komercyjny, bo tak zawsze było. Zmieniły się przepisy, popełniłem błąd, ale pytanie mam teraz do Wysokiej Rady, czy to był tylko mój błąd, czy nie Państwa również, krzyczeliście tylko, że nie kredyt, nie kredyt, nie wolno brać kredytu, ale nikt z Państwa nie zwrócił uwagi, merytorycznie nie podpowiedział, że jest zmiana przepisu. Biorę błąd na siebie, przeprosiłem, przepraszam raz jeszcze. Nikt z radnych przy podejmowaniu decyzji, w tym pan Bogdan Kaczorowski, nie zwrócił uwagi na te zmiany przepisów. Przepraszam po raz kolejny za ten błąd, który kosztował moich współpracowników i radnych podejmujących decyzje nieprzyjemności i obelgi. Przepraszam  Panią Bogusię, ówczesną panią skarbnik, za wszystkie obelgi ze strony radnych opozycji. Przepraszam i bardzo dziękuję za piękną, odpowiedzialną pracę przez tyle lat w służbie gminie Gozdowo. Życzę Ci, Bogusiu, raz jeszcze, żyj w poczuciu dobrze wykonanej pracy zawodowej w służbie mieszkańcom naszej gminy.
Kolejna sprawa, Panie Radny Szczypecki Sławomirze, wołał Pan, że zatrudniałem ludzi na wybory, a później ich zwalniałem. To nieprawda. Takie były potrzeby organizacyjne, były osoby przyjęte na zastępstwa, za nieobecnych pracowników, bądź umowy pod kątem rozwoju działalności Gminnego Zakładu Gospodarki, planowane uruchomienie transportu zbiorowego gminnego. To radni opozycji zahamowali ten plan rozwoju komunikacji gminnej na chwilę, bo w przyszłym roku to już nie będzie testowa komunikacja gminna, ale dołożę wszelkich starań i będzie to komunikacja gminna, która będzie również zaspokajała potrzeby (...). Proszę Państwa, gdy na Komisji Budżetu przedstawiałem projekt statutu, radny Wiśniewski i radny Rzeszotarski wołali „nie” komunikacji gminnej, ja mówię, że przecież mogliśmy już w tym roku mieć oszczędności 90 tys. złotych. A jak Pan to wyliczył? Tak wyliczyłem, że mogliśmy zaoszczędzić, mam na to wszystkie dokumenty, kto będzie chciał, to będzie to dostępne. Wracając do osób, którym skrócono bądź rozwiązano z nimi umowy, bo i takie były w Zakładzie Komunalnym. Wszystkim osobom na przełomie październik/ listopad/ grudzień zaproponowana została ponownie praca od nowego roku, niektórzy już pracują, inni się zastanawiają.
Jeszcze wątek osobisty poruszany przez radnego pana Sławomira Szczypeckiego, o krzywdzie, jaką wyrządziłem państwa rodzinie, że nie zatrudniłem syna Sebastiana. To nieprawda. Przyjąłem pana syna na staż od 1 lutego 2013 roku z pomysłem docelowym na opiekuna kompleksu boisk sportowych w Gozdowie. Najpierw był to staż w bibliotece, a od wakacji miałem ruszyć ten sport gminny. Szanowni Państwo, pochwaliłem się pomysłem na spotkaniu wójtów. Koleżanka wójt z Mochowa zaproponowała panu Sebastianowi pracę w Mochowie i ten złożył u nas pisemną rezygnację w związku z podjęciem pracy na stanowisku opiekuna sportu od 1 marca 2013 roku w Mochowie. Oczywiście mam stosowne dokumenty.
Pomysł na zagospodarowanie budynku po byłej szkole w Ostrowach, od początku roku ten pomysł krystalizował się, rozwijał, miały tam być warsztaty terapii zajęciowej. Ale pojawił się protest radnych opozycji, w tym też niezrozumienie ze strony radnej tamtego okręgu pani Anny Górczyńskiej. Słyszałem w prasie „podpisał pan umowę użyczenia, ma pan problem”, nie zna się też pan mecenas, bo młody, tylko z wykształceniem prawniczym. Przepraszam Panie Mecenasie, przepraszam za naszych radnych i dziękuję Panie Przewodniczący Dariuszu Śmigielski za to, że wystąpił pan do wojewody, żeby ocenił ten dokument, który podpisałem z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci na temat użyczenia, załącznik kolejny. Odpowiedź wojewody - to nie jest kompetencja Rady Gminy, to jest wyłącznie kompetencja wójta gminy. Pan mecenas miał rację. Wracając do Ostrów.  Moi Drodzy, nie wiem, jak to jest możliwe, że te warsztaty, czyli już było raz z jednym człowiekiem, a teraz, że te warsztaty. Pomysł publicznie zaistniał na spotkaniu wójtów w starostwie, ze starostami. Pełnomocnik do spraw osób niepełnosprawnych pan Wojciech Rychter podziękował mi i Radzie Gminy za to, że chcemy te warsztaty u siebie organizować. A po tych warsztatach inicjatorem spotkania u starosty byli pan Sebastian Szczypecki, radny powiatowy, pan Kazimierz Zywer, członek Zarządu TPD, i pani prezes Joanna Olczak. Zwrócili się oni o przeniesienie tych warsztatów do Mochowa.
Panie Bogdanie Kaczorowski, pan mecenas za swoją pracę otrzymywał w tym roku wynagrodzenie 3 tys. zł brutto. Bo to też był taki problem, ile zarabia.  Mylił się Pan, Panie Kaczorowski, mówiąc, że mecenas nie zna się na prawie. Jeszcze raz, Panie Mecenasie, przepraszam za naszych radnych. Kolejna sprawa - zły plac zabaw w Białutach. Radni Odpowiedzialna Przyszłość z koleżeństwem wystąpili do nadzoru budowlanego o sprawdzenie tego placu zabaw. Nadzór budowlany nie wnosi uwag. Też dokumenty mam na to. (... ) Panie Radny Sławomirze Szczypecki, mówił Pan na którejś sesji, wszystko jest dobrze, jest nagrywane, że mylnie rozpowiadam, że radni opozycji są przeciw działalności kulturalnej i orkiestrze, chodzi szczególnie o obóz. Przygotowywałem się do dzisiejszej sesji, jest to jednak prawda, Panie Sławomirze. Radni opozycji w tym roku, od początku, od uchwalenia budżetu do ostatniej sesji, byli przeciwni na każdej sesji, po pierwsze uchwale budżetowej na rok 2019, wszystkim zmianom, oprócz jednego wyjątku,  pani Ania Górczyńska bodajże 26 września głosowała pozytywnie, kiedy były wprowadzane pieniądze na projekty oświatowe. Tak to wszyscy, opozycja głosowała przeciw cały rok, to jest od uchwalenia budżetu przez cały rok, czyli przeciwko wszystkim tym inwestycjom, które były robione, czyli i w Ostrowach naprawiany plac, i w Rempinie dokumentacja opracowywana na remont budynku, i w Gozdowie dokumentacja na plac zabaw, wszyscy – opozycja - głosowali przeciw. I też są dokumenty na to.
Szanowni Państwo, jeśli chodzi o realizację budżetu tegorocznego, tak jak wspomniałem na początku, będziemy o tym mówić później, ale chcę teraz powiedzieć, że te założenia, które były rok temu podjęte, zostały zrealizowane (...) „ - to między innymi powiedział Dariusz Kalkowski.

W dalszych słowach wójt wymienił bieżące inwestycje, które zostały zrealizowane, np. ostateczny odbiór oczyszczalni przydomowych, droga Bonisław Bąbalice. Nawiązał do uwag dotyczących złego wykonania tej drogi. Poinformował, że do firmy zewnętrznej zwrócił się o zbadanie tej drogi pod względem jakości i opinię w tej sprawie. Zapewnił, że jeśli ta droga jest źle wykonana, to koszt ekspertyzy pokryje z własnych pieniędzy i dopilnuje przeprowadzenia napraw przez wykonawcę. Zaznaczył, że jeśli okaże się, że droga jest dobrze wykonana, to oczekuje od tych radnych zwrotu kosztów poniesionych przez gminę. Po czym skierował słowa do radnego powiatowego Sebastiana Szczypeckiego w odniesieniu do złożonych przez niego wniosków.
- „(..) Panie Radny, i tu zwrócę się, bo na pewno to sobie odczyta i mi odpowie kiedyś, Sebastianie Szczypecki, jak Pan sobie wyobraża realizację tych planów przez gminę Gozdowo, na które Pan wnioski złożył, jeśli Pana tata, radny Sławomir Szczypecki nie poparł przez rok ani razu budżetu, od jego uchwalenia, nie głosował i opozycja na to, żeby w tym roku była wykonana droga od Rempina do Głuchowa na odcinku 600 metrów. Nie głosował, był przeciwny, gdy ja proponowałem, wprowadzałem pieniądze. To ósemka z mojej lewej strony zagłosowała za tym, tamci byli wszyscy, cała siódemka, przeciw. Kto wobec tego pobudował tę drogę. Ponadto Panie Sebastianie Szczypecki, radny powiatowy, nie bez podstaw powiedziałem, że mamy jednego radnego powiatowego, czyli pana Sałwomira Krystka, który zabiega o cały teren gminy a nie tylko o dwie drogi od Mochowa do Rempina, i od Rempina do Gozdowa, ścieżkę spacerową i kolejne lamy” (...) - dodał m.in wójt.
Po czym podsumował z podziałem na kategorie stan dróg powiatowych przebiegających przez teren gminy Gozdowo oraz poinformował, że gmina zabiega o wprowadzenie gazyfikacji. Podziękował wszystkim zaangażowanym w  działalność klubu sportowego Jedność. Poinformował o trwającym procesie przetargowym na modernizację obiektów i terenów kościelnych w parafiach Kurowo i Bonisław. Dodał, że fakt realizacji modernizacji staje się zagrożony, ponieważ  ośmiu radnych stwierdziło, że koniec z podejmowaniem zobowiązań inwestycyjnych w okręgach radnych, którzy ciągle głosują przeciw.
Tuż po słowach wójta w punkcie obrad poświęconym interpelacjom i zapytaniom radnych głos zabrała radna Anna Górczyńska, która odpowiedziała na zarzuty pod jej adresem, które, jak twierdzi, miały miejsce w czasie spotkań wigilijnych w grudniu. Radna odczytała, że podczas dwóch spotkań wigilijnych w Kurowie wójt gminy oskarżył radną o działanie na szkodę gminy i lokalnej społeczności, o głosowanie przeciwko remontowi schodów do kościoła w Kurowie, oraz o przyczynienie się do zerwania umowy przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci z Płocka. Radna uważa te zarzuty za bezpodstawne. Pytała, czy prowadząc działania wraz ze Stowarzyszeniem, podejmując się wielu przedsięwzięć promujących gminę, opiekę nad świetlicą, konkursami, wystawami działała na szkodę gminy i lokalnej społeczności. Dodała, że m.in działalność Stowarzyszenia Lokalne Ostrowy nie obciążała w żaden sposób gminy, czyli nie przynosiła kosztów. Dodała, że w bieżącej kadencji nie było głosowania dotyczącego remontu schodów w Kurowie i zapewniła, że jeżeli będzie takie głosowanie, to będzie głosowała za remontem. Ustosunkowała się również do trzeciego zarzutu, czyli zerwania umowy z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci. Radna wymieniła czas, w jakim spotykała się w wójtem, podczas tych spotkań  pytała o przyszłość budynku po szkole w Ostrowach. W odpowiedzi radna mówi, że padały powszechnie znane i powtarzane pogłoski. Dalej opisała, w jaki sposób została zaskoczona planami związanymi z budynkiem po byłej szkole. Na koniec odczytanego stanowiska poprosiła wójta o konkretne dowody świadczące o jej niby działalności na szkodę gminy i lokalnej społeczności, oraz o wyciąg z protokołów, w których radna głosowała przeciwko remontowi schodów, oraz jednoznaczne określenie, co było przyczyną zerwania umowy przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Płocku.
Tu po radnej głos zabrał radny Sławomir Szczypecki, który przyznał, że wójt w ramach umowy użyczenia mógł podjąć sam decyzję i podpisać umowę z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci w Płocku, po czym oznajmił, że winnym za zerwanie umowy jest wójt, ponieważ budynek nie posiada pełnej dokumentacji technicznej. Po czym przeszedł do pytań.
- „(...) Panie Wójcie, co się stało z nadwyżką budżetową z tego roku, jest to kwota 1mln 338 tys. złotych. Przypomnę, że kwota ta miała być na spłatę wcześniejszych zaciągniętych kredytów. Jak się później okazało, został wzięty kolejny kredyt i tym kredytem zostały spłacone wcześniejsze zobowiązania. Kilka razy słyszałem z Pana ust, jak Pan się chwalił, że te pieniądze nie zostały przejedzone, a zatem proszę mi przedstawić, jakie inwestycje w tym roku  z tych pieniędzy zostały zrobione, bo ja o dodatkowych inwestycjach nie słyszałem (..)”.
W dalszych słowach nawiązał do budżetu  i do punktów, z którymi się nie zgadza. Dodał, że nie jest prawdą, że radni głosują przeciw całemu budżetowi. Do pozostałych  słów wypowiedzianych przez wójta radny Szczypecki odniósł się w sprawach różnych:
- „(...) Nieprawdą jest, że ja kiedykolwiek powiedziałem, że skrzywdził Pan moją rodzinę, zatrudniając mojego syna. Ja powiedziałem tak, Panie Wójcie - wara od mojej rodziny (..)” - powiedział m.in. radny Szczypecki.
Dodał, że nieprawdą jest, iż radni opozycji uwzięli się na kierownika Zakładów Komunalnych, oraz odniósł się do spotkania opłatkowego Kół Gospodyń Wiejskich. Powiedział, że te spotkania służą manipulacji ludźmi i faktami. Radny w ironicznych i niewybrednych słowach podsumował ostatnią aktywność wójta podczas grudniowych spotkań.
-”(...) Spotkanie 12 grudnia z Kołami Gospodyń Wiejskich. Nie wiem, czy to spotkanie opłatkowe, czy imieniny  Pana, Pana Przewodniczącego, oglądając, tak to odebrałem. Powiem tak,  Panie Wójcie, takiej szopki, takiego kabaretu w Pana wykonaniu jeszcze nie widziałem „ - powiedział  radny Szczypecki.
Na koniec wypowiedzi radny udzielił „dobrej rady „ wójtowi, mówiąc, żeby w przyszłości „ (...) zmienił lądowisko, bo na odcinku pomiędzy Bonisławiem a Bombalicami, gdzie Pan lądował, jest tak nierówno, że obawiam się, że Pan wpadnie w turbulencję. I Panie Wójcie, nikt nie zabrania się Panu dobrze bawić, ale klauna to się zatrudnia. Oglądając ten kabaret, wstydziłem się za Pana, myślę, że nie tylko ja. Takie zachowanie nie przystoi wójtowi gminy”.

Pod wpływem wymiany słów oraz dyskusji, która miała miejsce podczas sesji, głos na koniec zabrali obecni sołtysi, a dokładnie sołtyski. Jedna z obecnych pań sołtys była zaskoczona poziomem dyskusji i tym, co się dzieje podczas obrad.
- „(...) ja wszystkie te zarzuty, które tu są stawiane, uważam za jakieś chyba złośliwe, bo to, taki najazd, nie mam pojęcia, no, nie mam pojęcia, co się dzieje, i tutaj księża byli i tak się wszyscy jakoś wysławiają, ja w ogóle nie mam słów, żeby tak powiedzieć, ciągle piłować i piłować, że źle, chociaż się tam coś robi, nawet w Pana miejscowości, Panie Sławku, naprawdę zniszczyli plac zabaw, zdewastowali, oczywiście gmina przyjechała, naprawiła, no i dobrze, naprawili, bo wiadomo, że się młodzieży nie utrzyma, ale po co ciągle krytykować i krytykować, i na to zakończenie roku chociaż te brawa pobić wójtowi i nam wszystkim byłoby przyjemnie”- powiedziała sołtys.
Tuż po niej głos zabrała kolejna pani sołtys, która rzekła:
- „ (...) na koniec chciałam powiedzieć parę słów, że naprawdę powinniśmy troszeczkę zastanowić się nad tym, bo jeżeli 25 lat ktoś jest gospodarzem tej gminy, i naprawdę dużo w tej gminie się zmieniło na lepsze, pomijając to, że inne gminy bardzo od nas odstają, to panu wójtowi należy się jakiś szacunek, nie tylko same obelgi ze strony właśnie radnych, którzy powinni wspólnie działać i wspólnie robić coś w tej gminie, i wspólnie planować, żeby tę gminę jeszcze ulepszyć i żeby  było lepiej”.

SK

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe